Jacek Łeszega
Kategoria:

 

 

Renowacja starych i tworzenie nowych szlaków turystycznych

 

 

Po moim powrocie do Ustrzyk Dolnych z Leska w 2015 roku decyzja była konkretna – renowacja wszystkich szlaków spacerowych oraz powstanie nowych w myśl hasła – Miasto i gmina Ustrzyki Dolne przyjazne turystom.

W moich planach zawsze istniała koncepcja, aby utworzone z prawdziwego zdarzenia centrum turystyki opiekowało się całkowicie szlakami: zajmowało się odnawianiem, koszeniem, przygotowywaniem nowej infrastruktury turystycznej itd.

Już w roku 2015 podjąłem się Akcji Sprzątania Szlaków Spacerowych, która rozrosła się i przynosi zamierzony efekt. Akcja poszła w eter i świadomość jest coraz większa. Coraz mniej śmieci spotyka się na szlakach – www.cit.ustrzyki-dolne.pl, zakładka Sprzątanie szlaków spacerowych. Akcja ta prowadzona jest przez lata 2015, 2016, 2017, 2018 i będzie kontynuowana w latach następnych.

Od 2016 roku trwa systematyczna renowacja turystycznych szlaków spacerowych na terenie Ustrzyk Dolnych i w wielu miejscach na Kamiennej Laworcie, Małym Królu, Holicy, Gromadzyniu, Orliku. Skromne środki finansowe na szlaki były w 2016 roku.
W roku 2017 dzięki utworzeniu dwóch szlaków: „Szlaku Kolonizacji Józefińskiej”, zakładka „Szlak Kolonizacji Józefińskiej - działania” i „Szlaku Naftowego – jak to z ropą drzewiej bywało”, zakładka „Szlak Naftowy – jak to z ropą drzewiej bywało – działania” doszło do nasilenia prac renowacyjnych, odnawiania cmentarzy i szykowania miejsc pod następne prace przy szlakach. Uzyskano dużo środków pozabudżetowych z wielu źródeł finansowania.

Rok 2018 to przede wszystkim przełom: oddelegowanie przez burmistrza Ustrzyk Dolnych do BCTiP fachowca z umiejętnościami i papierami do pracy z piłą i kosiarką, później drugiej osoby do pomocy, odpowiedni budżet na renowację i dzięki temu można powiedzieć o prawdziwej renowacji szlaków i udostępnianiu miejsc zabytkowych oraz turystycznych do zwiedzania. Do tego doszła duża kwota uzyskanych finansowych środków zewnętrznych i mamy efekt, jaki był zamierzony w planach.

Jako przewodnik turystyczny znam teren i historię tych miejsc, dziedzictwo kulturowei możliwości rozwoju turystycznego ustrzyckiej gminy, zatem koncepcje oparte były na wiedzy, znajomości terenu, historii i własnych umiejętnościach.

 

Przedstawiam teraz opisy oraz zdjęcia chronologicznie poukładane związane z renowacją i tworzeniem szlaków.

Dlatego też pierwszą koncepcją powstania nowej infrastruktury turystycznej było utworzenie Szlaku Kolonizacji Józefińskiej. Trudny temat, bo zostało niewiele z osadnictwa niemieckiego. Włożono bardzo dużo pracy, aby utworzyć ten szlak, doprowadzić do odczyszczenia zaniedbane cmentarze, jak ostatnie miejsca po osadnikach. Trzeba było zdobyć pieniądze z zewnątrz i to się udało m. in. z Ambasady Niemieckiej w Warszawie oraz programu X Działaj Lokalnie 2017. Wykonano prace na cmentarzach w Bandrowie, Stebniku, Krościenku i Brzegach Dolnych, powstały tablice informacyjne, słupy z kierunkowskazami. W 2018 roku wykonano ogrodzenie na cmentarzu ewangelickim w Brzegach Dolnych, zakładka „Szlak Kolonizacji Józefińskiej” – działania.

Wydany został folder – zakładka Wydawnictwa BCTiP i KSTK, opis umieszczony na www.visitustrzyki.pl, www.cit.ustrzyki-dolne.pl zakładka Szlak Kolonizacji Józefińskiej – historia osadnictwa niemieckiego w Bieszczadach, a w Izbie Regionalnej powstał dział osadnictwa niemieckiego, która zaczęła funkcjonowanie w 2017 roku. Uroczyste otwarcie Izby Regionalnej oraz Działu osadnictwa niemieckiego nastąpiło podczas Karpackiego Jarmarku Turystycznego. W 2017 roku doszło do powstania „Szlaku Naftowego – jak to z ropą drzewiej bywało”, gdzie wykonano folder - zakładka Wydawnictwa BCTiP i KSTK, opis umieszczony na www.visitustrzyki.pl, www.cit.ustrzyki-dolne.pl zakładka Szlak Naftowy – jak to z ropą drzewiej bywało oraz historia kopalnictwa ropy naftowej w Bieszczadach i Górach Sanocko - Turczańskich”, na trasie szlaku wykonano tablice informacyjne, słupy z kierunkowskazami oraz przygotowano wstępnie Minimuzeum Kopalnictwa Ropy Naftowej. Trzeba było zdobyć pieniądze z zewnątrz i to się udało m. in. z Fundacji PGNiG z Warszawy. W Izbie Regionalnej powstał Dział kopalnictwa ropy naftowej. W 2018 roku oddano całkowicie do użytku Minimuzeum Kopalnictwa Ropy Naftowej w Brzegach Dolnych - zakładka Szlak Naftowy – działania.

Obydwa szlaki będą rozwijane, uzupełniane i utrzymywane w odpowiednim stanie.

 

W tym roku 2018 pierwsze pokazane zdjęcia z prac renowacyjnych są z miesiąca kwietnia, kiedy ze względu na pogodę można było wejść już z pracami na szlaki. Dwa razy do roku sprawdzane są szlaki pod względem zniszczenia i ewentualnych napraw (przynajmniej ja tak to robię).

Dla przykładu zdjęcia z 2015 roku z obchodu szlaku czerwonego.

 

 

W dniu 4 kwietnia br. przeszedłem trasę szlaku czerwonego i zielonego, aby dokonać konkretnego rozeznania w sprawie renowacji naszych szlaków. Widać wyraźnie, że wymagają one bardzo dużych zmian, które zostały podjęte przeze mnie, aby Ustrzyki Dolne były przyjazne dla turystów.

 

 

Ponowne przejście dokonano 11 kwietnia.

 

 

23 kwietnia wspólnie z Franciszkiem Adamczykiem przeszliśmy trasy z Ustjanowej na Małego Króla w celu przygotowania i wykonania szlaku łącznikowego zielonego.

 

 

W maju podjęte zostały prace przy koszeniu oraz wycinaniu krzaków na zielonym szlaku. Ogrom wykonanej pracy pokazuje jak teraz wygląda szlak po takich pracach. Nikt, nigdy wcześniej nie podjął się takiego zadania.

Sam brałem udział przy tych pracach, jak przy wielu innych.

 

 

 

Dzięki ważnej decyzji burmistrza uzyskaliśmy miejsce w byłej szkole w Równi, gdzie w pomieszczeniach i na placu mogliśmy wykonywać wiele prac i elementów na szlaki turystyczne, do minimuzeum kopalnictwa, na zapory przeciwczołgowe itd. Zakupiona została kosiarka oraz piła motorowa, które znajdują się na stanie centrum. Zakupiliśmy inny dodatkowy sprzęt, który pozwala wykonywać nam szybko prace.

 

 

Na szlaku czarnym jest kirkut i właśnie tam w dniach między 4 a 8 maja 2018 roku i w dniach 17 - 20 sierpnia 2018 roku wykonaliśmy ogrom pracy, aby udostępnić cmentarz żydowski mieszkańcom i turystom.

 

Dla przypomnienia przedstawiam zdjęcia z 2006 roku (tak to prawda z 2006), kiedy to podjąłem się odczyszczenia tego cmentarza. Zdobyłem środki z Fundacji Batorego i rozpocząłem odzyskiwanie kirkutu. Projekt obejmował wtedy wiele działań, a przede wszystkim odsłanianie cmentarza.

 

 

Atak jeszcze wyglądał cmentarz żydowski w 2017 roku

 

 

Dzięki mojej współpracy z Uniwersytetem Rzeszowskim można było podjąć się odczyszczania kirkutu, bowiem Zakład Karny w Uhercach Mineralnych wspomógł nas współpracując również z Uniwersytetem Rzeszowskim. Było to możliwe dzięki mojemu zaangażowaniu i przeprowadzeniu bezpłatnego wykładu na temat osadnictwa niemieckiego w Instytucie Historii.

 

 

Uczniowie ze Szkoły Podstawowej nr 1 brali udział w pracach porządkowych i odsłonięciu kirkutu

 

 

Doprowadziliśmy w dniach 17 – 20 sierpnia 2018 roku do całkowitego odsłonięcia cmentarza żydowskiego, który jest obiektem zabytkowym.

 

 

Każdego roku trzeba doglądać, wykaszać, sprawdzać jakieś ewentualne zniszczenia i poprawiać, a nie będzie to już wymagało wielkich nakładów. I przede wszystkim Ustrzyki Dolne nie muszą się już wstydzić cmentarza żydowskiego. Dlatego cały czas następowało doglądanie i sprawdzanie stanu szlaków m. in. jeszcze przed całkowitym odsłonięciem kirkutu)

 

 

Prace przy renowacji szlaków objęły wszystkie wzgórza. Podjęliśmy się zmiany słupów i kierunkowskazów na wszystkich szlakach. Prace te będą kontynuowane aż do całkowitej zmiany. Ściągane są kierunkowskazy z drzew i dawane na słupy. Poprawiane są znaki. Co najważniejsze dawane tabliczki informujące o zagrożeniach, zachowaniu bezpieczeństwa na szlakach i kto jest opiekunem, tak aby można było zwrócić się do tej instytucji z różnymi sprawami. Chcemy też zlikwidować dzikie paleniska na szlakach.

 

 

Akcja odczyszczania i renowacji szlaków związana była też z tworzeniem Szlaku Umocnień Obronnych i Pomników Przeszłości oraz Korony Ustrzyckich Gór – zakładki tych szlaków.

 

 

Następnym działaniem był poprawa stanu szlaku żółtego na Gromadzyniu przy zejściu do ulicy Jasień. Tutaj wykonaliśmy poręcze, mostki i zabezpieczyliśmy odpowiednio teren. Wymienione zostały zniszczone słupy oraz kierunkowskazy.

Wymienione zostały stare słupy naprzeciw sanktuarium na ulicy Jasień.

 

 

Wykonałem jeszcze jedno przejście z Ustjanowej na Małego Króla

 

 

Wykonaliśmy łącznik z Małego Króla do Ustjanowej. Związany on jest przede wszystkim z Koroną Ustrzyckich Gór.

 

 

W dniu 15 października kończyliśmy prace na łączniku z Małego Króla do Ustjanowej. Jeszcze do wykonania ostatnie prace na łączniku, ale mamy w planie jeszcze postawienie tablicy informacyjnej o przyrodzie i krajobrazie. Korona Ustrzyckich Gór to dziedzictwo przyrodnicze i krajobrazowe ustrzyckich gór, dlatego podejmiemy wszystkie inicjatywy w celu ich promocji.

 

 

 

W minionym roku wraz z mieszkańcami Brzegów Dolnych odczyściliśmy cmentarz ewangelicki w Brzegach Dolnych. W tym roku w październiku dokończyliśmy prace, wykonując ogrodzenie dookoła cmentarza, który znajduje się na Szlaku Kolonizacji Józefińskiej.

 

 

 

Bieszczadzkie Centrum Turystyki i Promocji w Ustrzykach Dolnych pracuje intensywnie na miejscu oraz w terenie i udoskonala cały czas turystyczne szlaki spacerowe. Wiele prac wykonano na Gromadzyniu, aby ułatwić turystom zejście żółtym szlakiem do ulicy Jasień i wyjście na szczyt. Szlaki turystyczne, dobrze utrzymane i zagospodarowane w gminie Ustrzyki Dolne są priorytetem Bieszczadzkiego Centrum Turystyki i Promocji.

 

 

 

Oprócz renowacyjnych prac na szlakach udoskonalamy te, które powstały w 2017 roku. Szlak Naftowy – jak to z ropą drzewiej bywało jest bardzo ważnym szlakiem dziedzictwa kulturowego w gminie Ustrzyki Dolne. W miejscach gdzie są tablice oraz słupy z kierunkowskazami zostaną ustawione w roku 2019 ławostoły, przygotowane miejsca na rowery, czy też kosze na śmieci. Odpowiednio też zabezpieczamy miejsca dojściowe do tablic informacyjnych jak w przypadku Leszczowatego.

 

 

 

 

 

Trwają prace na Małym Królu, które mają doprowadzić do uporządkowania wejścia na Małego Króla i zejścia do ulicy Rzecznej. Przygotowane zostały poręcze, które będą jeszcze w innych punktach na szlaku czerwonym. Prace potrwają jeszcze jakiś czas, bowiem trzeba będzie wykonać oprócz pozostałych elementów poręczowych, ławostół oraz w niektórych miejscach schodki. Konieczne prace to zabezpieczenie odpowiednimi środkami elementów drewnianych, ale to jeszcze nie teraz, bowiem przemieszcza się naszymi trasami sporo turystów i byłoby to niebezpieczne oraz niewygodne.

 

 

 

Równocześnie dalsze prace postępują na Małym Królu, które ułatwiają zejście ze szczytu i podejście na Małego Króla. Bieszczadzkie Centrum Turystyki i Promocji w Ustrzykach Dolnych doprowadzi do całkowitej renowacji wszystkich turystycznych szlaków spacerowych, a w zamiarze są nowe, jak Szlak Budowli i Pomników Sakralnych czy rozwijanie i rozbudowa nowo utworzonych w latach 2017 i 2018.

 

 

 

Przy „znośnych jeszcze warunkach atmosferycznych” wykonujemy dalsze prace na szlakach spacerowych, tj. m. in. na zielonym szlaku łącznikowym, gdzie wykonaliśmy schodki i poręcze przy wejściu z drogi zrywkowej na szlak oraz na Szlaku Naftowym – jak to z ropą drzewiej bywało i Szlaku Kolonizacji Józefińskiej, gdzie zabezpieczone zostały impregnatem ochronnym wszystkie słupy.

 

 

Zakończyliśmy tegoroczne prace na Małym Królu. Na łączniku powstała tablica z informacjami przyrodniczo – krajobrazowymi oraz historycznymi. W przyszłym roku powstaną następne tablice na całej trasie Korony Ustrzyckich Gór, a koronę będziemy rozwijać przez cały czas, uzupełniając ją o inne elementy oraz promując wszędzie koronę, gdzie to będzie możliwe.

Wykonane zostały dwa ławostoły oraz poprawiony szlak czerwony wraz z pracami porządkowymi.

Przed Świętami Bożonarodzeniowymi sprawdzimy bardzo dokładnie wszystkie szlaki, aby mieć wiedzę, co trzeba jeszcze na nich wykonywać od przyszłej wiosny.

 

 

Jacek Łeszega
Kategoria:

 

 

 

Szlak Umocnień Obronnych i Pomników Przeszłości

Szlak Umocnień Obronnych i Pomników Przeszłości jest pierwszym etapem dużego projektu obejmującego gminę Ustrzyki Dolne. W jego skład wchodzą okopy z I i II wojny światowej na czterech wzgórzach okalających Ustrzyki Dolne: Kamiennej Laworcie, Małym Królu, Gromadzyniu, Orliku. Przy wybranych okopach usytuowano cztery tablice informacyjne umocowane w naturalnych kamieniach, tak aby nie ingerować w środowisko leśne. Na tablicach zamieszczono informacje o walkach prowadzonych w czasie I i II wojny światowej w Bieszczadach. Do okopów i tablic informacyjnych prowadzą kierunkowskazy znajdujące się na drewnianych słupach.

Szlak rozpoczyna się w rynku. Przy zejściu z Orlika (na niebieskim szlaku) zobaczymy tzw. „Zęby Smoka” - żelbetonowe, trójkątne umocnienia przeciwczołgowe. Umieszczono przy nich tablicę informacyjną. Słupy z kierunkowskazami poprowadzą szlak przez miasto. Obejmie on: pomnik ku czci pomordowanych przez hitlerowców (kamienny orzeł), pomnik ofiar UPA (naprzeciwko SP nr 1), pomnik poświęcony Sybirakom (park miejski), pomnik dla żołnierzy poległych na frontach II wojny światowej (park miejski), pomniki przy kościele w Jasieniu oraz cmentarz żydowski. Całość szlaku jest związana z Izbą Regionalną Bieszczadzkiego Centrum Turystyki i Promocji w Ustrzykach Dolnych.

Nasze góry nie należą do najwyższych części Karpat, przeciwnie, w sąsiednim Beskidzie Niskim główny karpacki grzbiet osiąga swój najniższy punkt – 500 m n.p.m. na Przełęczy Dukielskiej. Stąd na wschód i zachód góry „nabierają” wysokości, by osiągnąć kulminację na zachodzie w Tatrach, a na wschodzie w Czarnohorze. Masyw karpacki jest też w tych stronach najwęższy, tędy najkrócej z północy w rozległą, żyzną Dolinę Panońską. Nic zatem dziwnego, że przez bieszczadzkie i beskidzkie przełęcze przebiegają od niepamiętnych czasów szlaki wędrówek ludów, trakty handlowe, trasy przemarszów wojsk, znaczą je również cmentarze licznych pół bitewnych.

Nie inaczej było w dwudziestym wieku, czasie największych, najkrwawszych i najokrutniejszych wojen w dziejach ludzkości. Podczas tzw. „Wielkiej Wojny” armia carska starała się wielokrotnie zająć te newralgiczne przełęcze: Dukielską, Łupkowską, Użocką, Werecką, i kilkakrotnie jej się to udawało. Były one później z trudem odbijane przez austrowęgierskie i niemieckie wojska. Zima 1914/1915 pochłonęła w Karpatach tysiące istnień ludzkich - ofiar walk, mrozu i chorób. Kiedy zakończyła się I wojna światowa, rozgorzały zacięte walki narodów karpackich o niepodległość i kształt przyszłych granic. Na naszym terenie o te same cele walczyli Polacy i Ukraińcy. Jednym z najważniejszych strategicznie punktów w tym rejonie były Ustrzyki Dolne. Obie strony starały się zagarnąć to miasto. Miały tu miejsce spektakularne sukcesy i dotkliwe porażki. Swoją służbę w odradzającym się wojsku polskim rozpoczynał przyszły człowiek legenda – gen. Stanisław Maczek.

Na młode państwo polskie szybko spadła kolejna wojna. Choć pierwszą uważano za najstraszliwszą w dziejach, druga szybko odebrała jej palmę pierwszeństwa. Wrzesień 1939 r., pomimo bohaterskiej postawy żołnierzy polskich, pogrążył Bieszczady w mrokach okupacji sowieckiej i niemieckiej.

W 1941 r. po przełamaniu nieukończonych sowieckich umocnień tzw. „Linii Mołotowa” przez Niemców i Słowaków rozpoczęła się największa w dziejach ludzkości wojna toczona na lądzie. W górach i na pogórzu działała polska, ukraińska i sowiecka partyzantka, często walcząc z Niemcami i przeciwko sobie nawzajem. Radykalizowały się relacje polsko-ukraińskie. Z bieszczadzkiej przestrzeni zaczęły znikać całe nacje: Żydzi, Romowie, a ostatecznie także dawni, niemieccy koloniści.

Latem i jesienią 1944 roku front znowu przetoczył się przez Ustrzyki Dolne i region. Pomimo zaciekłej obrony stawianej przez Niemców i Węgrów rosnąca z dnia na dzień w siłę Armia Czerwona, a zwłaszcza 1 Front Ukraiński, wypchnęły nieprzyjaciela za Karpaty zdobywając węgierską Linię Arpada i niemieckie umocnienia górskie.

Koniec wojny dla Europy nie przyniósł końca dramatu mieszkańców tych gór. Konflikt narodowy i ideologiczny rozgorzał wielkim ogniem, który zniósł wielowiekowe dziedzictwo kulturowe, pozostawiając przepaście traum pomiędzy ludźmi i narodami.

Po tych straszliwych koszmarach XX w. pozostaje nam tylko wierzyć, że pokolenia obecnego stulecia nie dopuszczą na tej ziemi do powtórki z historii.

 

Brzegi Dolne

Zapory przeciwczołgowe z lat czterdziestych dwudziestego wieku:  tzw. „Zęby Smoka”.

 

Zęby smoka -  zwyczajowa nazwa fortyfikacji powszechnie używanej w czasie II wojny światowej  jako bariera przeciwczołgowa. Tworzyły ją żelbetowe bryły o kształcie ściętego ostrosłupa, wysokie na 90–120 cm. „Zęby” były ustawiane w kilku rzędach, zwykle na wspólnym fundamencie. Budowle te miały spowolnić czołgi przeciwnika na tyle, że stawały się łatwym celem dla oddziałów przeciwpancernych. Budowle te łączone były z innymi przeszkodami, jak np. rowami przeciwczołgowymi.

 

Inne przykłady zapór przeciwczołgowych i przeciwpiechotnych:

Rów przeciwczołgowy -  ziemna zapora przeciwpancerna wykonana w terenie ręcznie, mechanicznie lub przy użyciu materiału wybuchowego w terenie równinnym i na stokach o nachyleniu do 15° w celu zatrzymania czołgów, wozów bojowych i środków transportowych przeciwnika. Głębokość rowu nie powinna być mniejsza niż 2 m, szerokość 5-6 m, nachylenie około 45°.

 

Czeski jeż: jeż stalowy lub żelbetowy to gotowa zapora przeciwpancerna używana do budowy ciągłego pasa zapór oraz do zamykania przejść w zaporach innego rodzaju i ruchu na drogach. Może być wykorzystana jako zapora przeciwdesantowa.

 

Kozły hiszpańskie, znane również jako konie fryzyjskie - to rodzaj umocnień polowych chroniących piechotę i tabory przed atakami kawalerii nieprzyjaciela i będących rodzajem zasieków. Kozły hiszpańskie były powszechnie stosowane na polach bitew od średniowiecza po  XX wiek, kiedy to oplatano je dodatkowo drutem kolczastym.

Budowane były z drewna, przy czym przez bazową, dość grubą belkę, w której nawiercono uprzednio pod właściwym kątem otwory, przesuwano zaostrzone na końcach, jednakowej (zazwyczaj 1,5-metrowej) długości drągi. Montowano je przemiennie, pod kątem 90°, najczęściej w odległości od kilkunastu do kilkudziesięciu centymetrów od siebie.

 

Spirala Bruno – jest przeszkodą w formie cylindrycznej, której średnica może osiągnąć metr, a długość - dwadzieścia pięć metrów. Wykonana jest z drutu kolczastego (z kilku wątków). Integralność konstrukcji zapewniają podpory wzdłużne.  Rola tej innowacji była nie do przecenienia. Okazała się niezwykle skuteczną obroną przed piechotą wroga, a ruch kawalerii był znacznie utrudniony. Spirala Bruno ma dwa zastosowania: zatrzymanie atakującego wroga i ochrona bazy. W obu przypadkach jej ogromną zaletą była nie tylko wydajność i złożoność pokonywania, ale także szybkość instalacji. Ta spirala była zawsze gotowa, przechowywana i transportowana w postaci złożonej, a w razie potrzeby rozciągana za pomocą drutu i kołków. Ponadto jej produkcja możliwa była w warunkach improwizowanych – potrzebny jest do tego tylko drut kolczasty i drążki.

 

 

 

I wojna światowa w okolicach Ustrzyk Dolnych

Rok 1914

Sytuacja na froncie galicyjskim zaskakuje Austriaków i Węgrów. To dopiero początek wojny, a armia rosyjska sukcesywnie podbija Galicję Wschodnią, dochodzi do Karpat i Galicji Zachodniej. Dociera również w Bieszczady.

Oddające pole na drogach odwrotu c. k. armie polowe 3. i 2., wycofały się głęboko na południową stronę Karpat, pozostawiając na granicy na przełęczach beskidzkich jedynie słabą osłonę złożoną z armijnych jednostek liniowych, jak i z Landszturmu. Karpackie skrzydło miało być zabezpie­czone przez obsadzenie głównie siłami piechoty, linii: Dynów – Sanok -Ustrzyki Dolne - Stary Sambor - Drohobycz, przed którą operować miały jednostki c. k. kawalerii rozpoznające i osłaniające dojście sił przeciwnika do przełęczy karpackich, jak i na teren Górnych Węgier.
Doceniając znaczenie Sanu, którego źródła biją na Przełęczy Użockiej, jak i rolę Turki leżącej w dolinie Stryja, przez które prowadził główny trakt w stronę przełęczy, rosyjska polowa 8. Armia uderzyła tędy w na południe i 21 IX 1914 r. oddziały rosyjskie zajęły Turkę. Dobę później 22 IX 1914 r. zajęto Ustrzyki Dolne, zaś 24 IX 1914 r. oddziały rosyjskie podeszły pod Przełęcz Użocką, z której zepchnęły słabą osłonę c. k. oddziałów. Tego dnia operująca w ww terenie kozacka 2. kombinowana DK, atakując z rejonu Turki wyparła z Przełęczy Użockiej jej obsadę złożoną z dwóch batalionów Landszturmu. 26 IX 1914 r. ścigając wycofującego się przeciwnika zajęto Sanok, powodując stopniowe opuszczenie przez c. k. oddziały linii Rzeszów–Dynów–Lesko. Ponieważ wysłana na pomoc w rejon przełęczy Użockiej c. k. 17. Brygada Piechoty Landszturmu okazała się za słaba do jej odzyskania, gen. Johann Karg otrzymał zadanie odbicia przełęczy siłami c. k. 38. Dywizji Piechoty Honwedów i c. k. 102. BP Landszturmu. 26 IX 1914 r. oddziały rosyjskiej kawalerii wycofały się z Przełęczy Użockiej pod naciskiem kontratakujących z południa oddziałów austrowęgierskich, które zepchnęły je 30 IX 1914 r. na południowo-zachodnie zbocza przełęczy Użockiej.

Polowa c. k. 2. Armia, której celem było nacierać 10 X 1914 r. aż po obszar Chyrowa i Starego Sambora, w najbliższym czasie musiała walczyć bardziej z trudnościami terenowymi niż z oporem oddziałów rosyjskich. Mimo naporów ze strony AOK, gen. E. Böhm-Ermolli 8 X 1914 r. chciał przednimi dywizjami c. k. VII korpusu pozostać w rejonie na zachód od Ustrzyk Dolnych, aby c. k. XII korpus, który pierwotnie powinien uderzać przez Trzcianiec na Dobromil, zawrócił z rejonu Tyrawy Wołoskiej na Lesko. Gdy 9 X 1914 r. rozkazał on marsz c. k. VII i XII Korpusów z Sanoka i Leska, oddziały rosyjskie zdołały zniszczyć wszystkie mosty w dolinie Strwiąża. C. k. grupa gen. Ludwiga Goigingera (c. k. 32. DP i c. k. 103. BP Landszturmu), która maszerowała przed c. k. VII Korpusem dotarła do Krościenka, zaś pozostałe siły tegoż korpusu, jak również cały c. k. XII Korpus, przenocowały szeroko rozciągnięte w obszarze Ustrzyki Dolne – Lesko – Sanok - Zarszyn (lewa kolumna boczna armii udała się do Trzciańca). Przednie straże kawaleryjskie rosyjskiej 8. Armii już 8 X 1914 r. opuściły swe pozycje zaporowe w rejonie Birczy i Ustrzyk Dolnych i wycofały się na Niżankowice i Chyrów. 10 X 1914 r. powinna była c. k. grupa gen. L. Goigingera z c. k. 32. DP nacierać przez Chyrów na Starą Sól, a siłami 103. BP Landszturmu po obszar Biliczu, podczas gdy główne siły c. k. VII Korpusu miały się znajdować w Chyrowie i na zachód od niego (jedna BP z c. k. 34. DP powinna w rejonie Dobromila nawiązać łączność z wysłaną przez Trzcianiec strażą boczną). C. k. XII Korpus podążył za c. k. VII Korpusem i swoją czołową c. k. 16. DP, osiągnął Krościenko, natomiast wysłany z c. k. 17. DP trzybatalionowy oddział wydzielony Obst. Bircza, przemaszerował przez Czarną i Mszaniec, mając ustalić połączenie z c. k. grupą gen. K. Tersztyanszky von Nádas. Rankiem 10 X 1914 r. c. k. grupa gen. L. Goigingera przystąpiła do marszu na Chyrów, w chwili gdy oddziały rosyjskie oddały już wyjścia z Karpat, po południu c. k. 32. DP weszła bez walki do Chyrowa i z powodu wielkiego zmęczenia oddziałów nie mogła osiągnąć swego celu marszowego, jakim była Stara Sól.

Rok 1915

Majowa ofensywa połączonych wojsk austrowęgierskich i niemieckich błyskawicznie podąża na wschód. Front, który „zamarzł” w Karpatach na wiele miesięcy, podczas których obie strony złożyły hekatombę z tysięcy ludzkich istnień w bezsensownej wojnie, nagle ruszył z impetem i znów powrócił do Ustrzyk Dolnych.

Gdy okazało się, że kompleksowy odwrót rosyjskiej polowej 8. Armii 11 V 1915 r. stał się faktem, AOK rozkazało polowej c. k. 2. Armii lewym skrzydłem nacierać wzdłuż szosy chyrowskiej, tak aby przeszkodzić wycofującym się kolumnom rosyjskim oraz jak najszybciej nacierać od południa w rejon Lesko-Chyrów z założeniem osaczenia rosyjskiego VIII Korpusu. Szybkie postępy „Beskiden Korps” spowodowały sukcesy terenowe na lewym skrzydle polowej c. k. 2. Armii. C. k. 34. DP z lewej oraz c. k. 29. DP z prawej strony wytyczonej trasy uderzenia, skierowały się na Lesko, na wysokości Hoczwi natrafiwszy jednak na zacięty opór przeciwnika. C. k. IV Korpus, który powinien był opanować drogę Uherce-Ustrzyki Dolne, sforsował siłami c. k. 27. i c. k. 32. DP w ciągu nocy 11/12 V 1915 r. San, zaś siłami c. k. 13. DP Landwehry następnego ranka, po czym musiał odpierać silne rosyjskie kontrnatarcia. Nacierająca w rejonie ujścia Solinki do Sanu c. k. 31. DP po sforsowaniu rzeki nie natrafiła na poważniejszy opór ze strony przeciwnika, zaś c. k. 51. DP Honwedów weszła w ten rejon jako rezerwa. C. k. XVIII Korpusowi przydzielono zadanie przecięcia drogi ewakuacji na wschód sił rosyjskiej polowej 8. Armii w rejonie Krościenka. Po nocnym sforsowaniu linii Sanu, dwie c. k. DP wspięły się o świcie 11 V 1915 r. na oddany bez walki przez siły rosyjskie grzbiet Otrytu - c. k. 44. DP natarła na Żuków, c. k. 9. DP zatrzymała się przed pasmem Ostrego, a na prawym skrzydle polowej c. k. 2. Armii c. k. 33. DP osiągnęła jako najbardziej wysunięta do przodu dywizja c. k. V Korpusu zbocza Otrytu i wzgórza na pd.-wsch. od Lutowisk. Na lewym skrzydle rosyjskiej polowej 8. Armii jej VIII Korpus rozpoczął odwrót ze swych górskich pozycji, a atakująca c. k. Grupa gen. S. Szuramy’a wykorzystując ten moment uderzyła z lewej siłami c. k. 7. DP przekraczając górny San i zajmując okoliczne wzgórza.  C. k. 40. DP Honwedów opanowała masyw Ostrego i Jałowiec 12 V 1915 r. Natarcie kontynuowały dywizje c. k. XIX Korpusu, podczas gdy na północny-wschód od Leska czyniły to oddziały c. k. 27. DP c. k. IV Korpusu, którego główne siły zatrzymały się wieczorem przed Ustrzykami Dolnymi. C. k. XVIII Korpus podszedł pod Bandrów, a c. k. V Korpus zajął wzgórza na północny-zachód od Łomnej. W wyniku szybkich zmian na linii frontu, AOK poleciło polowej c. k. 3. Armii rozwinąć się do natarcia w obszarze Dobromil-Cisowa-Iskań, w wyniku czego znajdujące się naprzeciwko niej rosyjskie XII i XXI Korpusy, jeszcze przed świtem wyruszyły, żeby przez Birczę osiągnąć rejon Przemyśla. Aby osłaniać odejście tej masy wojsk, pozostawiono na północnym-wschodzie od Tyrawy Wołoskiej silne straże tylne, na które nadziała się DK gen. Berndta, która daremnie próbowała przy znacznych stratach przełamać opór przeciwnika w tym terenie i dopiero pod wieczór nieprzyjacielskie ariegardy wycofały się do Birczy. Siły główne polowej c. k. 3. Armii, „Beskiden Korps” oraz c. k. X korpus znajdowały się na linii Tyrawa Wołoska-Mrzygłód, podczas gdy c. k. XVII i VII korpusy przylegały na południe i południowy-zachód od rejonu Sanoka. 13 V 1915 r. w Ustrzykach Dolnych zainstalował się sztab c. k. XIX Korpusu, zaś do 15 V 1915 r. oddziały armii carskiej opuściły Bieszczady wycofując się w kierunku Przemyśla.

 

 

Linia Mołotowa  i „Barbarossa” w 1941 r.  w Bieszczadach i Górach Sanocko-Turczańskich

 

„Linię Mołotowa” tworzą radzieckie umocnienia zbudowane w latach 1940-41, wzdłuż linii granicznej, która powstała po podzieleniu terytorium II Rzeczpospolitej zajętego przez armię niemiecką i radziecką w 1939 r.  W naszym regionie znajdują się schrony Przemyskiego Rejonu Umocnionego  oraz większości Raworuskiego Rejonu Umocnionego. Naprzeciw Linii Mołotowa Niemcy zbudowali sieć bunkrów granicznych (tzw. Rejon Graniczny „Galicja”), jednakże w nieporównywalnie mniejszej liczbie.

Na odcinku z Soliny do Zwierzynia  znajdują się umocnienia polowe 173. Dywizji Strzeleckiej: żelbetowe i kamienno-betonowe, do ognia bocznego lub czołowego, dla działa ppanc 45 mm lub ckm. Można tu również spotkać pozostałości umocnień ziemno-drewnianych.          

Punkt Oporu „Lesko”. Był to punkt oporu szerokości 1500 m i głębokości obrony wahającej się od 400 do 1000 m. Na tym stosunkowo niewielkim obszarze zachowało się 15 schronów żelbetowych, mających dysponować armatami ppanc. kal. 45 mm i  ciężkimi karabinami maszynowymi. Dwa schrony wyposażono w polskie kopuły pancerne, pozyskane z polskich umocnień na kresach wschodnich. Głównym zadaniem tego punktu oporu było ryglowanie mostowej przeprawy drogowej w Postołowiu, mostu pomiędzy Leskiem a Huzelami, obrona głównego szlaku drogowego w kierunku Chyrowa i Sambora oraz drogi łączącej Lesko z Załużem. Umocnienia obsadzała 21 samodzielna kompania karabinów maszynowych.


Punkt Oporu Załuż
. Jego zadaniem była obrona przejścia przez góry Słonne
w kierunku Przemyśla, obrona mostu kolejowego na Sanie oraz zaryglowanie ogniem półkaponier artyleryjskich, międzypól między p.o. Załuż a punktami oporu Lesko i Olchowce. Na terenie p.o „Załuż” powstało 16 obiektów i wykopy pod co najmniej 3 kolejne. Na wyposażeniu już wybudowanych schronów miały się znaleźć: działa kal. 76,2 mm, armaty ppanc. kal. 45 mm i ciężkie karabiny maszynowe. Dodatkowo na jednym ze schronów zamontowano kopułę pancerną pozyskaną z polskich umocnień na Kresach wschodnich. Umocnienia obsadzała 12 samodzielna kompania karabinów maszynowych.


Punkt Oporu Olchowce
. Schrony żelbetowe zostały rozlokowane na stokach pasma Olchowieckiego wzdłuż Sanu. Szerokość pasa obrony wynosiła 4500 m. Głębokość obrony od 370 m do niewiele ponad 1000 m.  W skład punktu oporu weszło 16 obiektów rozmieszczonych na terenie Olchowiec i Bykowiec. Na wyposażeniu wybudowanych schronów miały się znaleźć: działa kal. 76,2 mm, armaty ppanc. kal. 45 mm i ciężkie karabiny maszynowe. Dodatkowo na jednym ze schronów zamontowano kopułę pancerną pozyskaną z polskich umocnień na kresach wschodnich. Umocnienia obsadzała 6 samodzielna kompania karabinów maszynowych.

Umocnienia nie zostały w pełni ukończone do czasu wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej. Przewidywano również budowę drugiej linii umocnień, 50 km w głąb od granicy. Działa obronne miały być zlokalizowane w okolicach Ustrzyk Dolnych.
W realizacji przeszkodził wybuch wojny. 

W czasie „Barbarossy” starcie miało miejsce w rejonie Ustrzyk Dolnych.

Słowacka 1 Rychla Skupina (Szybka Grupa) miała atakować na kierunku: Dynów – Lipa – Wojtkowa – Ustrzyki Dolne – Krościenko. 25 czerwca 1941 r. rozpoczęto przygotowania do działań bojowych. 454 Dywizja Piechoty nadal nie mogła opanować przedmościa na Sanie w rejonie Sanoka i na południe od niego, gdyż był skutecznie broniony przez załogi schronów. W tym czasie 1 Rychla Skupina  miała ruszyć w kierunku Krościenka i Ustrzyk Dolnych, by rozpoznać kierunek na Chyrów. Przemieszczenie jednostek słowackich rozpoczęto po południu 25 czerwca 1941 r. Ok. godz. 17.00 do późnych godzin nocnych forsowano San pod Temeszowem. Oddział nie napotkał na żaden opór ze strony Sowietów. Następnego dnia rano Słowacy zaczęli przemieszczać się w kierunku Kuźminy i Wojtkowej. Po sforsowaniu rzeki pod Temeszowem jednostka ta dotarła o godz. 4.00 do Malawy i o świcie jako osłona czołgów w rejonie Bircza – Leszczawa ruszyła w stronę radzieckich umocnień trasą na Leszczawę, Wojtkową i Krościenko.


26 czerwca 1941 roku podczas przemarszu przez Wojtkową oddziały słowackie nawiązały kontakt bojowy z nieprzyjacielem. Atak na umocnienia rosyjskie podjęły czołgi osłaniane przez piechotę.  Po krótkiej walce dowódca słowacki zdecydował się na wycofanie do skrzyżowania dróg pomiędzy Kuźminą a Roztoką i zwrócić się o pomoc do stacjonujących tam Niemców. Znajdowała się tam kompania cyklistów i bateria artylerii. Nie uzyskawszy wsparcia zarządził odwrót.  O 18.00 Słowacy zorganizowali obronę na zboczach wzgórz, ok. 500 m na południowy-wschód od Trzciańca. Na linię tę, wspartą niemieckim szwadronem cyklistów, uderzyły oddziały radzieckie, lecz bez powodzenia.  W czasie pierwszych starć poległ pierwszy słowacki żołnierz na froncie wschodnim – kapral podchorąży Stefan Fabry.  Niepowodzenie pod Wojtkową spowodowało zmianę kierunku marszu. Dowódca niemieckiego 4 pułku zapasowego, któremu podlegała Rychla Skupina, wydał jej rozkaz marszu na kierunku Kuźmina – Tyrawa Wołoska. 

 

 

 

Walki o kształt granicy – wojna polsko-ukraińska

 

W drugiej połowie października 1918 r. w kilku miastach rozpadających się Austro-Węgier powstały regionalne, narodowe ośrodki władzy: 19 X 1918 r. - Ukraińska Rada Ludowa we Lwowie, 19 X 1918 r. – Polska Rada Narodowa Księstwa Cieszyńskiego w Cieszynie, 31 X 1918 r. - Polska Komisja Likwidacyjna w Krakowie. Wraz z przejęciem na terenie Galicji Zachodniej w dniach 31 X -1 XI 1918 r. władzy przez PKL i wraz z wybuchem we Lwowie walk polsko-ukraińskich, w związku z proklamowaniem 1 XI 1918 r. Państwa Ukraińskiego (od 13 XI 1918 r. Zachodnioukraińska Republika Ludowa), Bieszczady stały się ponownie teatrem działań wojennych. Powstałe w Sanoku 2 XI 1918 r. zalążki Wojska Polskiego w postaci 3. Batalionu Strzelców Sanockich, rozpoczęły działania wojenne przeciwko Ukraińskiej Halickiej Armii na terenie Bieszczadów, szczególnie w rejonie linii kolejowej Sanok – Zagórz - Łupków oraz rejonu Sanok – Olszanica - Ustrzyki Dolne –Krościenko - Chyrów. Główną jednostką uderzeniową w tym regionie była Grupa płk. Juliusza Swobody, dysponująca improwizowanym pociągiem pancernym Kozak, zbudowanym w Sanockiej Fabryce Wagonów. Wspomniana Grupa płk. J. Swobody, w której znalazł się por. Stanisław Maczek dowodzący od 14 XI 1918 r. kompanią krośnieńską”, w nocy z 20/21 XI 1918 r. pociągiem z Zagórza dokonała brawurowego odbicia Ustrzyk Dolnych z rąk UHA, pomimo tego, że przeciwnik dysponował pancerką, która w trakcie walk wjechała na ustrzycki dworzec kolejowy. Przejęty 21 XI 1918 r. w Ustrzykach Dolnych z rąk ukraińskich pociąg towarowy został wycofany do Leska, po czym uzbrojony (dwie haubice kal. 20 cm oraz trzy ckm-y). Dowódcą Kozaka został por. Karol Pasternak.

Pancerka ta, będąca trzonem oddziałów stworzonych przez Komitet Obrony Węzła Zagórskiego, złożonych z polskich kolejarzy oraz członków Sokoła, dokonywała wypadów w głąb terytorium Republiki Komańczańskiej po Szczawne, Komańczę i Łupków.
6 XII 1918 r. oddziały UHA zaatakowały Ustrzyki Dolne. Atak sił UHA został odparty dzięki pomocy w postaci niepełnego (60 koni) szwadronu kawalerii, który nadciągnął z Krakowa i w rejonie Równia - Hoszowczyk wziął do niewoli 38 jeńców. Utrzymanie miasta, a szczególnie owego węzła kolejowego spowodowało, że 12 XII 1918 r. grupa płk. Henryka Minkiewicza (2 tys. żołnierzy, w tym głównie z 20. pułku piechoty, 10 dział oraz pociąg pancerny Kozak) ruszyła stąd w stronę zablokowanego przez UHA Lwowa, rozpoczynając zimowe walki w rejonie Chyrowa i Felsztyna. Tam kompania krośnieńska por. S. Maczka zdobyła 3 ckm-y oraz jedno działo kal. 75 mm. 19 I 1919 r. pod Chyrowem, na skutek lekkomyślności ze strony dowódcy pancerki świętującego imieniny, została ona ciężko uszkodzona ogniem ukraińskiej artylerii tracąc kilku żołnierzy. Płk. H. Minkiewicz rozkazał rozformowanie załogi pociągu pancernego, która utworzyła baterię artylerii. Wiosną 1919 r. wraz z ofensywą WP do Zbrucza, siły UHA zostały wyparte na wschód z rejonu Ustrzyk Dolnych i Chyrowa, m.in. przez 4. DP gen. Franciszka Aleksandrowicza, i tym samym rejon ten znalazł się do 1939 r. w granicach II Rzeczpospolitej.

 

 

„Przez Karpaty”. Wojna w Bieszczadach – 1944 r.

 

Błyskawiczne sukcesy Armii Czerwonej w pierwszej połowie 1944 r. doprowadziły do przesunięcia się frontu o praktycznie 1000 km, aż na linię Wisły i łuk Karpat. W tej sytuacji odsłonięta została wschodnia flanka Sowietów. 1 Front Ukraiński znacząco wysunął się w stosunku do 2 Frontu Ukraińskiego. Dlatego też, w celu przejścia Karpat i przełamania umocnień węgierskiej „Linii Arpada” oraz umocnień niemieckich na dawnej granicy słowackiej, 5 sierpnia 1944 r. utworzony został 4 Front Ukraiński. Jesienią 1944 r. atakował on z linii: Sanok – Ustrzyki na południe, w kierunku głównego, karpackiego grzbietu.

Dowódcą 1 Armii Gwardii 4. Frontu Ukraińskiego był (wówczas generał, późniejszy marszałek) Andriej Grieczko. Działania wojenne w rejonie Ustrzyk Dolnych wspomina on tak:

„Pod koniec dnia 18 września 1944 r. 237 dywizja piechoty (podporządkowana dowódcy 30 korpusu piechoty) wyszła na rubież Polańczyk – Horodek i siłami lewego skrzydła prowadziła walki o Teleśnicę Oszwarową. Pragnąc wykorzystać uzyskane przez nią powodzenie dowódca armii rozkazał wprowadzić do walki rano w dniu 18 września 271 dywizję piechoty, którą dowodził generał major W. Mołożajew. Likwidując na swojej drodze rozproszone grupy nieprzyjaciela, oddziały tej dywizji wkrótce opanowały ważny węzeł komunikacyjny na podgórzu Karpat i jednocześnie potężny punkt oporu nieprzyjaciela,
mianowicie Ustrzyki Dolne. Kontynuując natarcie 271 dywizja wyszła na rubież Hoszowczyk – Jałowe, posuwając się 20 km do przodu. Na rubież tę wyszły więc wszystkie dywizje 11 korpusu piechoty, co pozwoliło z kolei wykonać uderzenie na skrzydło zgrupowania nieprzyjaciela, które broniło się w pasie natarcia 18 armii na odcinku Krościenko – Isaje.
Sytuacja wyglądała bowiem w sposób następujący. W trakcie natarcia 1 armia gwardii przecięła niemal wszystkie drogi rokadowe. Dzięki temu oddziały niemieckie i węgierskie, walczące na podejściach do głównego grzbietu Karpat, straciły kontakt ze sobą. Jednocześnie wojska radzieckie zyskały możliwość wyjścia na tyły nieprzyjaciela i naruszenia jego systemu obrony w kierunku południowo-zachodnim (na całej szerokości frontu), a także – w wyniku pomyślnych działań na lewym skrzydle – wyjścia w okolice Przełęczy Użockiej. (…) 18 września pododdziały 565 pułku piechoty 161 dywizji piechoty przeszły do natarcia, z marszu zdobyły miejscowość Steinfels. Nazajutrz natarcie rozszerzono. Broniący się na tym odcinku pułk piechoty węgierskiej 6 dywizji piechoty zaczął wycofywać się w kierunku południowym.  20 września natarcie prowadziły już dwa pułki 161 dywizji, które na froncie szerokości 12 km posunęły się do przodu o 6 km i wyszły na rubież Czarna – Mszaniec. Do rana dnia 21 września na prawym skrzydle 18 armii ześrodkowano jeszcze trzy dywizje: 317 dywizję piechoty – w rejonie Czarnej, w gotowości do wykonania uderzenia w kierunku Lutowisk; 66 dywizję piechoty pod dow. gen. maj. S. Frołowa – w rejonie Rabe, Żołobek (4 km na północ od Czarnej), gdzie została podporządkowana pod względem operacyjnym dowódcy 18 korpusu piechoty gwardii; 151 dywizję piechoty w rejonie Strzyłek z zadaniem uderzenia w kierunku Hołowiecka, Łomnej, Boberki.
Nieprzyjaciel wyczuł grożące mu niebezpieczeństwo, toteż wzmocnił swoją obronę na kierunku Czarnej i Lutowisk, przerzucając tu w dniach 21-20 września pododdziały 101 dywizji piechoty górskiej. Wraz z węgierską  6 dywizją w dniach 21 – 23 września prowadziły one silne działania ogniowe. Ogółem przed frontem 18 korpusu piechoty gwardii znajdowało się jedenaście baterii artylerii i sześć baterii moździerzy. W tej sytuacji 317 dywizja piechoty, wprowadzona do walki spoza prawego skrzydła armii w godzinach rannych 21 września, w ciągu pierwszego dnia natarcia posunęła się zaledwie 0 1-1,5 km. Zdołała jednak wspólnie z 66 dywizją piechoty gwardii złamać opór nieprzyjaciela w lesie na południe od Czarnej.
161 dywizja piechoty, działająca wszystkimi trzema pułkami w pierwszym rzucie, w ciągu 21 września posunęła się 0 2-4 km, a nazajutrz zdobyła szczyt Magury Łomniańskiej, obchodząc ją od wschodu.”

(Źródło: A. Grieczko, „Przez Karpaty”, Wyd. MON, Warszawa 1971)

Jacek Łeszega
Kategoria:

Oryginalny pomysł przerodził się w czyn i dzięki zdobytym środkom zewnętrznym oraz własnym udało się stworzyć następny produkt turystyczny, który staje się bardzo popularny. Droga była daleka do osiągnięcia celu i zaczęła się w wodzie, dosłownie w wodzie... Lipcowa deszczowa pogoda nie pozwoliła na normalną pracę i wykonanie szlaku do czasu Karpackiego Jarmarku Turystycznego.

 

 

Oczywiście dużo wcześniej powstała koncepcja szlaku, zarys tablicy w rynku, kierunkowskazy, legendy na słupy na szczytach, regulamin zdobywania Korony Ustrzyckich Gór, pomysł promocyjny itd. Dopiero po unormowaniu się pogody oraz terenu leśnego można było wchodzić z pracami dotyczącymi szlaku.